niedziela, 15 maja 2016

David Bowie ,,Blackstar"

Rok wydania: 2016
Single: Blackstar, Lazarus, I Can't Give Everything Away
Lista utworów:
1. Blackstar
2. 'Tis a Pity She Was a Whore
3. Lazarus
4. Sue (Or in a Season of Crime)
5. Girl Loves Me
6. Dollar Days
7. I Can’t Give Everything Away








,,David Bowie nie żyje" usłyszałam 10 stycznia w radiu, kiedy byłam w pracy. Moją pierwszą myślą było, że ,,to chyba jakiś żart, przecież Artysta dwa dni temu wydał płytę". Nie mogłam w to uwierzyć, ale niestety to była prawda. Nigdy nie byłam jakąś wielką fanką Bowiego, znałam kilka utworów i miałam świadomość tego jak bardzo zmienił muzyczny świat. Po śmierci jakiegokolwiek Artysty krąży mnóstwo plotek. Zaczęto się zastanawiać, czy to, że David Bowie zmarł dwa dni po wydaniu albumu nie było przypadkowe, analizowano teksty z ,,Blackstar" (m.in. ,,Look up here, I'm in heaven..") i portale plotkarskie ogłosiły, że popełnił samobójstwo. Ja w tą opinie nie wierzę, mam własne zdanie na ten temat. Artysta chorował na raka wątroby, niestety ale ludzie zmagający się z tą chorobą wiedzą ile mniej więcej pozostało im do końca życia. A po drugie to Bowie zawsze był o krok przed wszystkimi. Miał świadomość, że umrze, napisał o tym płytę i wspaniale pożegnał się z całym światem.

Album ,,Blackstar" otwiera utwór o tym samym tytule. Ten dziesięciominutowy utwór można by było podzielić na dwie części: pierwszą - szarą, niepokojącą, tajemniczą i nastrojową, drugą - bardziej "barwną", szybszą, a sam głos Bowiego jest serdeczniejszy i weselszy. Kompozycja bardzo intrygująca, ale jak najbardziej udana. Podoba mi się dźwięk perkusji wprowadzający do ,,'Tis a Pity She Was a Whore", następnie trąbki i saksofon wprowadzają bardziej jazzowy klimat. Pomimo tego, że utwór ma dość wulgarny tekst, sposób w jakim Artysta śpiewa, wcale się tego nie odczuwa. Nieprzyzwoitość zakrył artyzmem. ,,Lazarus" to zdecydowanie jeden z najlepszych utworów na ,,Blackstar". Pod względem muzycznym, nie dało się lepiej tego skomponować. Saksofon, perkusja brzmią idealnie i nadają temu kawałkowi surowy i przygnębiający klimat. Nie tylko muzyka, ale tekst również jest bardzo smutny. Pierwsze słowa, które zacytowałam już wcześniej wywołują u mnie dreszcze. Utwór jest niesamowicie wykonany, idealnie oddaje wszystkie emocje. Genialna kompozycja!


,,Sue (Or in a Season of Crime)" to mocny i ponury kawałek. Rockowa melodia i sprawiający wrażenie smutnego i przygnębionego głosu Artysty sprawiły, że odczułam pewien niepokój. Dobra kompozycja, ale na ,,Blackstar" znajdziemy inne perełki, m.in. ,,Girl Loves Me". Utwór jest częściowo napisany w wymyślonym przez brytyjskiego pisarza Anthony'ego Burgessa slangu nadsat oraz w brytyjskiej, gejowskiej gwarze polari. Artysta idealnie to wplątał w tekst. W utworze Bowie wielokrotnie powtarza słowa „Where the fuck did Monday go?”, które są według krytyków „ewokacyjne, ale niewytłumaczone”. W muzyce słychać orkiestrowe brzmienia z dodatkiem elektroniki. Prawdopodobnie przy pisaniu tej piosenki David Bowie inspirował się twórczością  Kendricka Lamara. Utwór jest bardzo klimatyczny i ponury, a co najważniejsze wybitny! ,,Dollar Days" znacznie różni się od swoich poprzedników. Można odczuć, że jest ciepły i weselszy, pomimo tego, że Bowie śpiewa o... śmierci (wielokrotnie powtarza ,,I’m dying to"). Artysta wie, że koniec nadciąga, ale nie boi się. Moim zdaniem, dodanie do tego utworu saksofonu było ryzykowne, ale wszystko brzmi bardzo ciekawie. Na samym końcu otrzymujemy kawałek ,,I Can’t Give Everything Away". Utwór jest przyjemny dla ucha i w porównaniu do poprzednich kompozycji z ,,Blackstar" jest najprostszy. W pierwszej zwrotce Bowie śpiewa, że ,,jest coś nie w porządku" i najprawdopodobniej ma na myśli zdrowie. Następnie, ,,zamarłe serca", ,,puls"... informuje, że nie czuje się za dobrze. A refren? "Nie mogę rozdać wszystkiego" można interpretować, że niestety, już nie podzieli się ze światem wszystkimi swoimi pomysłami i kompozycjami...

,,Blackstar" to bardzo smutny krążek. David Bowie od dawna wiedział, że umrze i właśnie tej tematyce poświęcił swój ostatni album. Artysta idealnie połączył rockowe brzmienie z jazzem. Można śmiało stwierdzić, że "Blackstar" jest dziełem, ma już zapewnione miejsce na liście najważniejszych płyt w historii. Mnie album zachwycił, każdy utwór jest znakomity. Przyznam, że podczas słuchania krążka wzruszyłam się kilka razy, Artysta idealnie przekazuje słuchaczowi swoje emocje. Szczególnie cenię ,,Lazarus" i ,,Girl Loves Me" - przy każdym odtworzeniu miałam dreszcze. Muzyk był inspiracją dla wielu ludzi i wspaniale pożegnał się z fanami. Odszedł znakomity Artysta, ale muzyka, którą zostawił jest nieśmiertelna.

Ocena: 8,5/10

9 komentarzy:

  1. Samego Bowiego nie słucham, ale dziękuję mu za jego twórczość, która wpłynęła na wielu innych artystów, stała się dla nich inspiracją. "Blackstar" na pewno przesłucham jeszcze przed końcem roku.

    Czekam na "ANTI". Ostatnio tak sobie myślałam, że na chwilę obecną nowa Rihanna jest w TOP 3 moich ulubionych tegorocznych albumów. Ciekawe jak spodoba się Tobie.

    Pozdrawiam, Namuzowani

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także nie jestem wielką fanką Bowie'go, ale doceniam jego wkład w muzykę. Mi ta płyta nie przypadła do gustu.

    www.Rebelle-K.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwa utwory, które mi najbardziej mi się spodobały to "Girl Loves Me" oraz "I Can't Give Everything Away". Jednak nie przepadam za taką eksperymentalnymi dźwiękami, chyba wolę mało skomplikowaną muzykę dla mas. :P
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znakomita płyta, choć wolę jej posłuchać raz na jakiś czas, niż 24/7.

    Nowy wpis na http://the-rockferry.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem fanem Bowiego od lat, bardzo lubię "Blackstar", ale chyba w dalszym ciągu podchodzę zbyt emocjonalnie do tej płyty. Cała jest dla mnie niezwykła, a dźwięki płaczącego saksofonu za każdym razem mnie smucą...

    Pozdrawiam serdecznie,

    http://bartosz-po-prostu.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na nowy wpis na http://namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej !
    Chciałam zaprosić Cię na jedyny blog o wokalistce grupy GrooveBusterz Edycie Cayrze Przytulskiej. Jeśli chcesz to możemy dodać swoje blogi do affiliates (linek) i informować się o nowych postach.
    Pozdrawiam: Justyna autorka bloga cayra-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam na nową recenzję (Christina Aguilera - You Lost Me) na http://namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także nie należę do jego największych fanek ale bardzo lubię niektóre kawałki i doceniam jego wkład artystyczny i wpływ na innych artystów i szanuję jako artystę. Jeśli chodzi o ten album to uważam, że jest wyjątkowy wręcz doskonały, osobliwy. Niesamowity.

    www.kasinyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń