Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New wave. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New wave. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2013

Pod lupą: Young Stadium Club

Young Stadium Club to zespół z Łodzi, istnieje od niedawna, bo od maja 2013 roku. Tworzą go Dominic Buczkowski i Maciej Ramisz. Wykonują muzykę z gatunku alternatywnego rocka, new wave i alternative indie. Pomimo tego że to polski zespół, chłopcy tworzą muzykę wyłącznie w języku angielskim i brzmią tak... "nie polsko" przez co mnie zainteresowali. Ich najnowszy utwór (i do tej pory jedyny) ,,Waiting For The Light" jest na najwyższym poziomie, nie tylko dzięki wspaniałemu brzmieniu ale również dzięki perfekcyjnemu akcentowi, który Dominic nabył mieszkając w Wielkiej Brytanii. ,,Waiting For The Light" jest promowany nie tylko w ich mieście, przez lokalne stacje ale również w całej Polsce dzięki wsparciu Radia Eska Rock.


5 sierpnia odbyła się premiera pierwszego teledysku Young Stadium Club do wspomnianej wcześniej piosenki. Można powiedzieć, że trochę się zawiodłam, ponieważ spodziewałam się czegoś co będzie trampoliną do sukcesu w Polsce. Klip jest dobry, dzięki niemu możemy zobaczyć coś "świeżego" i ciekawego jednak sceny w nim są przeznaczone dla określonej grupy osób czyli 18+. 


Przez sceny erotyczne klip nie ma szans aby został publikowany w telewizji. Znalazłam informacje, że jedynie teledysk będzie puszczany na Polsacie w każdy piątek po 23:00. Na razie mała szansa aby zespół zdobył większe grono słuchaczy. Może przy wydaniu drugiego singla chłopakom się powiedzie? W internecie jest już jego zapowiedź:


Singiel ,,We All Got The Word To Say" będzie miał swoją premierę 26 sierpnia po 21:00 na antenie Eska Rock. Ponadto zespół obiecał, że dla wielu fanów może być sporym zaskoczeniem. Jesteście ciekawi? Będziecie im kibicować? Przy okazji zachęcam do "lajowania" ich na facebooku, dla Was to tylko kliknięcie, a im może pomóc ;)  https://www.facebook.com/YoungStadiumClub

niedziela, 28 lipca 2013

Paramore ,,Paramore"

Tytuł: Paramore
Wykonawca: Paramore
Rok: 2013
Single: Now, Still Into You, Ain't It Fun
Utwory: 1.Fast in My Car
2.Now
3.Grow Up
4.Daydreaming
5.Interlude: Moving on
6.Ain't It Fun
7.Part II
8.Last Hope
9.Still Into You
10.Anklebiters
11.Interlude: Holiday
12.Proof
13.Hate to See Your Heart Break
14.(One of Those) Crazy Girls
15.Interlude: I'm Not Angry Anymore
16.Be Alone
17.Future

Cztery lata po wydaniu ostatniego krążka ,,Brand New Eyes" Paramore powraca z nowym albumem. Przez ten czas doszło do kilku zmian w zespole. Paramore był na skraju rozwiązania, odeszło dwóch współzałożycieli: Josha i Zaca Farro, niektórzy wątpili że zespół powróci, pojawiły się również plotki że Hayley Williams rozpoczyna karierę solową. Na szczęście zespół się nie rozpadł, a album ,,Paramore" nazywa się jakby był debiutancki. Dlaczego? Na to pytanie Hayley odpowiedziała, krótko i treściwie: ,,Debiutancki aspekt tej sprawy jest zdecydowanie pewnym oświadczeniem. Czuję, że to nie tylko ponownie wprowadza zespół w świat, ale nawet pomiędzy nas samych... Pod koniec wyglądało to tak, jakbyśmy byli nowym zespołem". Album został poddany ocenie krytyków i stał się pierwszym albumem Paramore, który zadebiutował jako numer 1 na Billboard 200.

Album ,,Paramore" otwiera dynamiczny ,,Fast in My Car". Utwór od razu podbił moje serce, podoba mi się jego klimat, zwrotki są nieco spokojniejsze natomiast refren szybki i od razu wpada w ucho. Plusem jest eksperymentowanie z nowoczesnymi brzmieniami, bardzo dobrze oddaje to efekt przerobionego głosu Hayley w fragmencie przed refrenem. Pamiętam to wspaniałe uczucie jak po raz pierwszy usłyszałam ,,Now", wiedziałam że Paramore dadzą z siebie wszystko i zrobią genialną płytę. Odkąd tylko pamiętam trzymam za nich kciuki. Po dwóch świetnych utworach czas na ,,Grow Up", który również utrzymuje poziom. Największe wrażenie robią zwrotki, Hayley wspaniale wczuła się w muzykę i oddaje wszystkie emocje. Wspaniały jest również fragment w którym Williams śpiewa trochę wolniej, wyróżnia go po raz kolejny zmienienie głosu na bardziej elektroniczny. W ,,Daydreaming" zwrotki są spokojne i delikatne, natomiast refren jest nieco szybszy. Uwielbiam fragment, w którym Piosenkarka śpiewa powoli, jak w balladzie, wtedy bardzo czaruje swoim głosem i pokazuje jakim ogromnym talentem została obdarzona, co jak co ale głosu można jej pozazdrościć :) Album ,,Paramore" składa się z trzech części, każda z nich jest oddzielona poprzez specjalny przerywnik. Pierwszym z nich jest ,,Interlude: Moving on", mówi on o tym aby nie przejmować się innymi ludźmi, należy robić to co się kocha i uważa za słuszne bez względu na to co inni o tym myślą. Ciekawym pomysłem jest to, że przerywnik wykonany jest na ukulele. Ucieszyłam się na wieść że to właśnie ,,Ain't It Fun" jest trzecim singlem z płyty. Dlaczego? Ponieważ utwór jest bardzo pozytywny, ponadto wyróżnia go wspaniały chórek, który fajnie oddaje klimat piosenki. ,,Part II" w porównaniu do reszty piosenek jest bardziej tajemniczy. Hayley zwrotki zaśpiewała twardo, nic nie zmieniała tonu głosu co w ostateczności dało to magiczny efekt. Utwór odrobinę rozkręca się w refrenie, muzyka zaczyna nabierać tempa, natomiast Wokalista śpiewa znacznie głośniej, a jej głos idealnie współpracuje z muzyką. Podobnym utworem, jednak bardziej weselszym jest ,,Last Hope". Tutaj świetnie została skomponowana muzyka, utwór jest gitarowy i stonowany, przyjemnie się go słucha. ,,Still Into You" to jeden z moich ulubionych utworów Paramore, bardzo często do niego wracam. Piosenka jest melodyjna, pełna energii i bardzo pozytywna. Głos Hayley brzmi tu fantastycznie, słychać że dziewczyna ma mnóstwo możliwości wokalnych i potrafi śpiewać jak tylko jej się spodoba, przy czym jej głos jest zawsze czysty.
,,I should be over all the butterflies I'm into you; And baby even on our worst nights I'm into you" (PL: Powinny minąć mi już motylki w brzuchu Ale jestem w tobie zakochana I kochanie, nawet w naszych najgorszych nocach Jestem w tobie zakochana)
Szkoda że utwór ,,Anklebiters" jest taki krótki, zawsze pod koniec czuję niedosyt i myślę ,,co? to już koniec?". Piosenka jest świetna, charakteryzuje ją bardzo szybka i wesoła muzyka. Ciekawie brzmi również chórek, który ujawnia się dopiero pod koniec utworu. Kolejną część otwiera ,,Interlude: Holiday", utwór również grany jest na ukulele, a Williams swoim wspaniałym głosem wprowadza w wakacyjny klimat. ,,Proof" od pierwszej nuty stawia na baczność. Utwór jest szybki i zachowuje świetne rockowe brzmienia. Uwielbiam słuchać ballad w wykonaniu Hayley, dlatego od razu spodobał mi się kawałek ,,Hate to See Your Heart Break". Artystka śpiewa niesamowicie czysto, pomimo tego że piosenka jest powolna, czuć od niej niesamowitą energię. Trochę szybszym utworem jest ,,(One of Those) Crazy Girls", szczególnie podoba mi się jego początek, jest delikatny, Williams ma magiczny głos i wydaje się aby w takim klimacie był cały utwór a po chwili możemy odczuwać zaskoczenie: po minucie wchodzą gitary i perkusja nadające moc i energię. Ostatnim przerywnikiem jest ,,Interlude: I'm Not Angry Anymore", nadaje on spokojny klimat. Utwór ,,Be Alone" jest bardzo ciekawy, ponieważ muzyka jest mroczniejsza niż w pozostałych utworach na ,,Paramore", natomiast wokal Hayley jest wesoły i pełen dziewczęcego uroku. Ta mieszanka nie powinna pasować, a jednak wszystko idealnie ze sobą współpracuje. Ogromnego "kopa" dostałam podczas słuchania ,,Future". Myślałam że na tym krążku nic mnie już nie zaskoczy, a jednak myliłam się. Utwór trwa prawie osiem minut i każda jego sekunda jest idealna. Nie ma tu wesołych brzmień przy których można trochę poskakać, tak jak w większości utworów, na ,,Future" dominuje spokój i specyficzny nastrój. Piosenkę można podzielić na dwie części - I trwającą około 3 minuty, w tle spokojna muzyka i delikatny, powolny głos Williams, II część - trwająca przez prawie 5 minut, główną uwagę skupiają na sobie instrumenty czyli gitary i perkusja, w tym momencie Wokalistka nie udziela się.

Na początku trochę bałam się sięgnąć po ten album: myślałam że 17 piosenek to jednak trochę za dużo, w tym 5 z nich trwa ponad 5 minut. Okazało się że wcale nie było tak źle. ,,Paramore" z ogromną przyjemnością się słucha. Ponadto każdy utwór jest inny, a piosenki szybko wpadają w ucho. Świetnym pomysłem było nagranie przerywników i skomponowanie ich na ukulele. Na tym albumie każdy znajdzie coś dla siebie, piosenki są zróżnicowane. Na ,,Paramore" znajdziemy utwory dynamiczne (,,Fast in My Car", ,,Now"), wesołe (,,Still Into You", ,,Ain't It Fun"), delikatne z dużą dawką energii (,,Last Hope", ,,(One of Those) Crazy Girls") i takie które mają surowy i mroczny klimat (,,Be Alone", ,,Future"). Reasumując ,,Paramore" jest jedną z najlepszych płyt 2013 roku. Dobra robota!


Ocena: 10/10
Najlepsze: Fast in My Car, Now, Grow Up, Ain't It Fun, Last Hope, Still Into You, Anklebiters, Proof, Be Alone, Future
Najgorsze: -