wtorek, 26 marca 2013

Zmiany, zmiany...

Heyy. Może tak prosto z mostu? Wiem, że dużo osób odwiedzało mojego bloga, aby poczytać recenzje bo ostatnio głównie tylko na tym się skupiałam. Jeszcze niedawno ten blog był pamiętnikiem, co się z tym stało? Recenzje pochłaniały cały mój wolny czas, a na opisanie co wydarzyło się u mnie nie miałam już chęci. Postanowiłam spróbować czegoś nowego. Chcę umieszczać tu wpisy ciekawe, które każdy przeczyta. Niestety jak pisałam recenzje miałam wrażenie że piszę je tylko dla siebie bo i tak tego nikt nie czyta - ktoś sprawdzi tytuł albumu, ocenę i już wie wszystko. Całkowicie nie opuszczam recenzji, będą się pojawiać ale sporadycznie. Głównie chciałabym się teraz skupić się na recenzjach płyt gwiazd na których koncerty mam zamiar pójść w wakacje, albo aktualnie ta muzyka do mnie przemawia. Dlatego już niebawem zobaczycie całkowicie odświeżony wygląd bloga. Pozdrawiam.

Jakie posty chciałabym pisać? Takie, które mają znaczenie nie tylko dla mnie ale mogą zmienić poglądy innych...

   

4 komentarze:

  1. Rozumiem Cię, mój blog True-Villain ma podobne założenie jak Twoje i też czasem myślę, że nikt nie czyta recenzji.
    Ja Twoje czytam z przyjemnością chyba, że piszesz o czymś co KOMPLETNIE mnie nie interesuje.
    Pozdrawiam, True-Villain.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze czytałem Twoje recenzje. Podobały mi się. Dobrze, że nie rezygnujesz z nich już zupełnie. Powodzenia w dalszym blogowaniu :)
    Nowa recenzja: "Overexposed" Maroon 5 (fizzz-reviews.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez czytałam. Podobało mi się to, że oceniałaś różne płyty. Od Whitney po Green Day. To się ceni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowe notki na blogach true-villain.blog.pl i namuzowani.blog.onet.pl
    Serdecznie zapraszam!

    OdpowiedzUsuń