niedziela, 29 maja 2016

Weezer ,,Weezer"

Rok wydania: 2016
Single: Thank God for Girls, Do You Wanna Get High?, King of the World, L.A. Girlz, California Kids
Lista utworów:
1. California Kids
2. Wind in Our Sail
3. Thank God for Girls
4. (Girl We Got A) Good Thing
5. Do You Wanna Get High?
6. King of the World
7. Summer Elaine and Drunk Dori
8. L.A. Girlz
9. Jacked Up
10. Endless Bummer




Mało kiedy zdarza się aby jakiś artysta czy zespół nazwał swój album dokładnie tak samo, jak kilka lat wcześniej. Jeżeli chodzi o amerykańską grupę Weezer działającą od 1992 roku, ten przypadek zdarza się dość często. Zespół ma w swoim dorobku dziesięć studyjnych albumów, w tym cztery o nazwie ,,Weezer"! Pierwszy, jako debiutancki ukazał się z 1994 roku i jest również nazywany jako ,,The Blue Album", a to dlatego, że tło okładki jest całe niebieskie, drugi z 2001 roku (,,The Green Album"), trzeci z 2008 roku (,,The Red Album" i jak na razie ostatni, tegoroczny ,,Weezer" idąc tym tropem jest rozróżniany jako ,,The White Album". Zespół przyjął sobie chyba taką taktykę, że pomiędzy nimi musi wydać o jeden album więcej. Pomiędzy "niebieskim", a "zielonym"grupa wydała jeden album o innym tytule, pomiędzy "zielonym", a "czerwonym" dwa, natomiast przed "białym" w dyskografii zapisuje się trzy krążki. Można wywnioskować, że teraz po czterech kolejnych albumach, zostanie wydany kolejny ,,Weezer". Pomysł ciekawy, jednak nie tylko to się liczy. Wystarczy, że muzyka na wydawnictwie jest dobra. A jaki jest najmłodszy z pośród czterech braci?

Album otwiera utwór ,,California Kids", cymbałki z dźwiękami przywodzącymi na myśl ciepłe lato i plażę (mewy, okrzyki dzieci, szum morza) szybko zagłusza gitara elektryczna z dynamiczną perkusją. Bardzo podoba mi się muzyka, typowa pop punkowa melodia. Przyjemny dla ucha jest również ,,Wind in Our Sail", mocniejsze brzmienie wspaniale komponuje się z pianinem. ,,Thank God for Girls" zaczyna się tajemniczo, w pierwszym momencie słyszymy jedynie pianino i śpiew Rivers'a Cuomo, natomiast po chwili dochodzą organy i perkusja. Panowie z Weezer dziękujący Bogu za dziewczyny odwalili kawał dobrej roboty, Ten utwór to jeden z mocniejszych punków płyty.


Poprzednio otrzymaliśmy kawałki utrzymane w letnim klimacie, natomiast ,,(Girl We Got A) Good Thing" jest jakby świąteczny... Co prawda tekst nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale przez cały utwór dźwięk dzwonków utrzymuje świąteczny nastrój. Przyznam, że takiej piosenki nie spodziewałam się na krążku, ponieważ zwyczajnie nie pasuje. Albo zespół utrzymuje album w wakacyjnym klimacie, albo świątecznym. Takie mieszanki można zrozumieć jako większą różnorodność płyty (na każdą porę roku) lub zwyczajne niezdecydowanie zespołu. Niestety, ja odczułam to drugie. Podoba mi się ,,Do You Wanna Get High?". Od pierwszych dźwięków czuć, że będzie to mocniejszy utwór. Pod względem muzycznym - świetne brzmienie, znakomite gitarowe riffy, wokalnie - nie jest już tak kolorowo. Według mnie wokalista Rivers Cuomo nie śpiewa czysto, na początku trochę mnie to drażniło, jednak później stwierdziłam, że pomimo fałszów da się tego słuchać. ,,King of the World" zaczyna się typowym pop punkowym brzmieniem. Niestety, ten utwór, niczym szczególnym się nie wyróżnia, zanika gdzieś i bardzo łatwo o nim zapomnieć. ,,Summer Elaine and Drunk Dori" rozpoczyna się się gwizdaniem. Podobają mi się zwrotki - powolniejsze i nieco tajemnicze, ciekawie brzmią przy "wybuchowym" refrenie. Po raz kolejny ogromnym plusem jest sama muzyka (gitarowa solówka!). Tekst piosenki w refrenie rymuje się, przez co utwór wydaje się zabawniejszy. Fajny, przyjemny kawałek. Co jeszcze zajdziemy na ,,Weezer"? Jeszcze mocniejsze ,,L.A. Girlz". Tak, w takim wydaniu grupa brzmi najlepiej: zdecydowany wokal, mocne brzmienie instrumentów, bez zbędnych odgłosów plaży czy świątecznych dzwonków, które tylko nadają utworom lżejsze i weselsze brzmienie. Podoba mi się ,,Jacked Up", dźwięk pianina towarzyszący przez cały kawałek brzmi naprawdę dobrze. Pod względem muzycznym i wokalnym utwór jest dopracowany i znakomicie się go słucha. Na sam koniec grupa serwuje nam ,,Endless Bummer". Pierwsza część tego utworu jest akustyczna, słuchając jej wyobraziłam sobie ciepły wieczór na plaży i rozpalone ognisko. Tak, Weezer sprawił, że na moment przeniosłam się gdzieś indziej. Pod koniec utworu powoli dochodzi perkusja, gitara elektryczna, aż w końcu wszystkie instrumenty brzmią dosadnie z rockową energią. Po momencie kulminacyjnym muzyka powoli wycisza się, aby wyraźnie usłyszeć dźwięki, które pojawiły się jako wstęp do pierwszego kawałka z albumu ,,California Kids" - szum morza, mewy, bawiące się dzieci.


Kto ma dosyć marnych, wakacyjnych hitów puszczanych non stop w radiu może sięgnąć po ten krążek. Oprócz ,,(Girl We Got A) Good Thing" ze świątecznymi dzwonkami z tle, "biały" ,,Weezer" jest utrzymany w wakacyjnym klimacie, a odgłosy szumu morza idealnie nastrajają i fajnie się tego słucha w obecnej poprze roku. Niestety, specyficzny głos Wokalisty może trochę irytować i zdarza się, że nie śpiewa czysto. Ogromnym plusem tego albumu jest muzyka - bardzo dopracowana, a mocne brzmienie, połączone z gitarowymi riffami, brzmi wspaniale. Nie jest to może rock czy punk wysokich lotów, ale sprawdzi się jako wakacyjny album dla osób lubiących mocniejsze brzmienia.

Ocena: 6,5/10


5 komentarzy:

  1. Znam ten zespół tylko z nazwy.

    Nowy wpis na http://the-rockferry.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam zespołu. Z tymi tytułami płyt to całkiem nieźle sobie ukombinowali xd

    OdpowiedzUsuń
  3. "Oooo, poczytam sobie o tym niebieskim albumie" - pomyślałam na początku, a tu taka niespodzianka. A co będzie jak im się skończą pomysły na kolory okładek? :D
    Na razie będę się trzymać niebieskiego, od dłuższego czasu obiecuję sobie, że po niego sięgnę.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znałem ich lepiej lata temu, ale teraz już pamięć mnie zawodzi. Fajnie się czytało, więc posłucham sobie tej nowej płyty na Spotify ;)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Bartek

    http://bartosz-po-prostu.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam na nowy wpis na http://namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń