poniedziałek, 7 lipca 2014

Relacja z koncertu Black Radio i Room 94

21 marca w Klubie Parlament w Gdańsku odbył się koncert Black Radio (support) i Room 94. 
Jednak, zacznijmy od samego początku:

Bilet na koncert można powiedzieć że kupiłam w ciemno. Moja koleżanka ciągle chwaliła Room 94, więc postanowiłam że pojadę na ten koncert, w końcu bilety były nawet tanie - 45 zł. Później przesłuchałam kilka piosenek grupy. Na początku sądziłam że Room 94 to zespół typu One Direction, co prawda też są z Anglii jednak trochę różnią się brzmieniem. Room 94 jest (a raczej był) rockowy. Bardzo spodobała mi się EP'ka ,,Loud Noises", jest na nim dużo mocnego grania, jednak zawiodłam się pierwszym longplayem. Wydany w marcu b.r. ,,No Strings Attached" miał mieć taki sam poziom co poprzednia EP'ka i co? Najlepiej nagrać coś komercyjnego. Brzmienie płyty w niczym nie przypominało mi tego z ,,Loud Noises". Dlatego wycofałam się z zamówienia krążka na empik.com. Jaka jest jeszcze różnica pomiędzy nimi a One Direction? Jest tylko jeden wokalista, zespół tworzą trzej bracia: Kieran, Dean i Sean oraz jeden przyjaciel - Kit. Jeszcze przed premierą ,,No Strings Attached" zastanawiałam się czy czasem nie pokusić się o wejściówkę VIP. Kosztowała ona 100 zł + 45 zł za wejście na koncert. Ostatecznie zrezygnowałam z czego nawet teraz się cieszę.


W Gdańsku byłam jakieś 15 min przed czasem w którym mieli zacząć wpuszczać do Klubu Parlament. Przed wejściem widziałam mnóstwo dziewczyn, chłopaków można było policzyć na palcach jednej ręki. Co trzecia dziewczyna miała włączonego twittera i relacjonowały koncert, a raczej stanie na dworze... W sumie było może ponad 50 osób. Chyba wszystkie osoby (prócz rodziców dziewczyn) były z gimnazjum, wszystkie lubiły Justina Biebera czy One Direction, nawet niektóre kłóciły się o nich, wtedy pomyślałam "co ja tu robię?". Godzina 19:00 nie zaczęli jeszcze wpuszczać. Zaczęłam się trochę denerwować, nie jest to przecież zespół takiego pokroju żeby kazał na siebie czekać nie wiadomo ile. Po około 15 minutach zaczęto wpuszczać VIP-y. Około 10 minut! później spotkanie VIP-ów z zespołem zakończyło się i zaczęli wpuszczać wszystkich. Wtedy odetchnęłam z ulgą że nie zapłaciłam 100 zł za dziesięciominutowe spotkanie. Jako że każdy miał wtedy kurtki obowiązkowo trzeba było zostawić rzeczy w szatni. I tutaj taki mały absurd - szatnia była obowiązkowa, bo nie wpuszczali z kurtami, ale trzeba było zapłacić za nią 7 zł. Przeszłam kawałek dalej i trzeba było stać za ogromnymi drzwiami, za którymi znajdowała się scena. W sumie staliśmy tam około 15 minut. Muszę pochwalić dziewczyny, ponieważ o dziwo żadna z nich się nie wpychała tylko wszyscy stali w kolejce. Przy okazji zostałam lekko potrącona przez wokalistę Black Radio - Dawida. Gdyż zespół chciał przejść do sali koncertowej. Chyba ja jedyna ich rozpoznałam, wszystkie fanki były tak podekscytowane, że chyba nie wiele pamiętają. Chłopak grzecznie mnie przeprosił. Chciałam coś mu odpowiedzieć, ale nie zdążyłam, ponieważ strasznie się śpieszyli.
Kojarzycie Black Radio? Wystąpili w ostatniej edycji X-Factor. Niestety niedostali się na boot camp, być może przyczyną było to że w tym czasie podpisali już kontrakt płytowy.

2347 Black Radio

Gdy otworzyli drzwi każdy szybko starał się zająć miejsce pod sceną. Kiedy było już po godzinie 20:00 każdy krzyczał ,,Black Radio! Black Radio!". W pewnym momencie Dawid wyszedł na scenę pokiwał fanom i wrócił z powrotem do garderoby, spowodowało to duże zniecierpliwienie u publiczności. Po ponad 30 minutach Black Radio weszli na scenę. Przeprosili publiczność za spóźnienie, ale wystąpiły jakieś problemy techniczne. Chyba jako jedyna znałam ich piosenki - przynajmniej kilka (te które dostępne były w internecie). Zespół miał niesamowity kontakt z publicznością. Dawid miał czerwone Converse'y w pewnym monecie jakaś dziewczyna krzyknęła, trochę ironicznie ,,fajne buty", wokalista zgasił ją odpowiadając ,,a ty jakie masz?". Świetnie się bawiłam. Muzyka Black Radio to gitarowy rock, indie, pop punk czy hard rock. Grupa zagrała m.in. ,,One-21", znany z X-Factora ,,Zero Year" czy ,,Captain America" i ,,This is for You" z ,,Black Radio" EP. Zaśpiewali również cover - utwór ,,Iris" Goo Goo Dolls. Przez całą piosenkę śpiewałam, jednocześnie zastanawiając się skąd ja ją znam. No tak, coverował go Sleeping with Sirens. Na koniec ktoś krzyknął ,,jesteście zajebiści" w pełni się z tym zgodziłam, wokalista skromnie odpowiedział ,,nie, to Wy jesteście zajebiści".
Poniżej zdjęcia Black Radio, przepraszam za jakość, było tam ciemno, a ja robiłam zdjęcia telefonem. Kliknij, na zdjęcie aby zobaczyć je w pełnym rozmiarze.



Black Radio tak mi się spodobało, otrzymałam tyle pozytywnej energii, cały czas skakałam, że na Room 94 byłam już zmęczona. Może to dziwnie brzmi, ale koncertu Room 94 nie pamiętam za dobrze, ponieważ byłam tak zachwycona chłopakami z supportu. Gdy zespół z Anglii wszedł na scenę wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć. Jako że Room 94 często odwiedza Polskę i nazywa nasz kraj swoim drugim domem, Kieran zaczął chwalić się znajomością języka polskiego. Jakie słowa znają? Otóż: wódka, cycki i bigos! Tak, podczas koncertu często krzyczeli "cycki"... Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że zespół od każdej z fanek (która im dała) wzięli telefon i zaczęli robić sobie zdjęcia. Pamiętam tą zdziwioną minę Kit'a jak zobaczył że jakaś dziewczyna ma iPhone'a. Podczas koncertu chłopcy rzucili kilka kostek do gitary, dziewczyny, które je złapały zaczęły płakać, jednej brakowało nawet powietrza, miałam wrażenie że zaraz zemdleje, ale dzielnie stała aby nikt nie zajął jej miejsca. 
Zaśpiewali m.in. ,,Tonight", ,,Take It Back" i  balladę ,,Ignorance Is Bliss" z ,,Loud Noises" oraz nowsze utwory: ,,When I was a Teenager", ,,Chasing the Summer" czy inspirowany twórczością One Direction - ,,Superstar". Zagrali nawet ich cover, w bardziej rockowej wersji - ,,Best Song Ever" o dziwo nawet dobrze się przy nim bawiłam oraz wymęczone do obrzydzenia ,,Call Me Maybe" Carly Rae Jepsen. Pod koniec, kiedy Room 94 zaczęli się żegnać z publicznością dwie dziewczyny weszły na scenę aby przytulić swoich idoli, niestety ochroniarze zareagowali natychmiastowo. Pomimo tak małej liczby osób Anglicy nie wyszli aby rozdawać autografy - no tak za nie trzeba było zapłacić 100 zł więcej.
4 pierwsze zdjęcia są mojego autorstwa:



 

Po koncercie z tytułu sali, po lewej stronie można było kupić koszulki czy inne gadżety z logiem Room 94, gdzie poszli właściwie wszyscy, ja poszłam w prawo do sklepiku Black Radio. Nie było tam dużo rzeczy - białe koszuli z logiem grupy i charakterystyczną ośmiornicą oraz płyty ,,Black Radio" EP. Kupiłam EP'kę za 10 zł na którym były zaledwie trzy piosenki, ale naprawdę było warto. Dostałam autograf od Dawida i Kuby (gitarzysta), jako że nie miałam dużo czasu, ponieważ śpieszyłam się na pociąg nie złapałam wszystkich z zespołu. Zrobiłam sobie zdjęcie z Dawidem, przytuliłam go, życzyłam powodzenia i wyszłam. Aha, przy okazji chłopacy zapraszali na czerwcową trasę koncertową promującą ich debiutancki album. Obiecałam że na nim będę i dotrzymałam słowa...

 

11 komentarzy:

  1. Nie znam żadnego z zespołu. Fajnie, że dobrze się bawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego pokoju, a z X Fucktora tamtych nie pamiętam. Fajnie, że się bawiłaś i nawet niezłe zdjęcia wyszły ;)

    #LanaDelReyWeek: Born to Die + Paradise - przeczytaj dwie nowe recenzje @ http://Fizzz-Reviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia są fantastyczne i cieszy mnie ze dobrze się bawiłaś na koncertach.
    U mnie http://muzycznomaniaa.blogspot.com/ NN

    OdpowiedzUsuń
  4. Super relacja, zdjęcia i wszystko. ... zapraszamy do nas, rozkręcamy się dopiero, ale możemy zapewnić, że będzie fajnie. My w zamian zostajemy tutaj, dodajemy do obserwowanych i zaglądamy!

    www.kulturalnyprzeglad.blogspot.com
    www.facebook.com/kulturalnyprzeglad

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam do przeczytania nowego wydania POUR THE MUSIC.
    www.POUR-THE-MUSIC.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre miejsca miałaś ;)
    O obu zespołach nie słyszałam.

    Dwie nowe recenzje na http://The-Rockferry.blog.onet.pl + konkurs

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy styl prezentują, ale niestety nie slyszałam o nich :(


    Zapraszam na nowy odcinek Namuzowanych Pogaduch! Na bloga NAMUZOWANI.blog.onet.pl

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nowa recenzja: #LanaDelReyWeek: Ultraviolence @ http://Fizzz-Reviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego z tych zespołów i to chyba raczej nie moje klimaty.
    U mnie nowa recenzja, zapraszam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie http://muzycznomaniaa.blogspot.com/ nowe notowanie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnia recenzja w ramach #LanaDelReyWeek: Lana del Ray @ http://Fizzz-Reviews.blogspot.com, zapraszam.

    OdpowiedzUsuń