wtorek, 2 września 2014

The Dead Weather ,,Horehound"

Rok wydania: 2009
Single: Hang You from the Heavens, Treat Me Like Your Mother, I Cut Like A Buffalo
Lista utworów:
1. 60 Feet Tall
2. Hang You from the Heavens
3. I Cut Like a Buffalo
4. So Far from Your Weapon
5. Treat Me Like Your Mother
6. Rocking Horse
7. New Pony
8. Bone House
9. 3 Birds
10. No Hassle Night
11. Will There Be Enough Water?



The Dead Weather to amerykański zespół założony w 2009 roku. Co ciekawe grupę tworzą Artyści, którzy na co dzień grają w innych zespołach: wokalistka i gitarzystka Alison Mosshart (z The Kills), wokalista i perkusista Jack White (z The White Stripes i The Raconteurs), gitarzysta i pianista Dean Fertita (z Queens of the Stone Age) oraz gitarzysta Jack Lawrence (z The Raconteurs i The Greenhornes). Ponadto The Dead Weather powstał spontanicznie. Artyści w 2009 roku zebrali się w studiu Third Man Records by odbyć improwizowaną próbę. Sesja trwała dwa i pół tygodnia, razem ze skomponowaniem piosenek i tekstów, wtedy też oficjalnie powstało The Dead Weather. Cytując White'a: ,,To przyszło samo z siebie. Nie mieliśmy obranego kierunku. Tworzyliśmy jedną piosenkę na dzień, dwie piosenki na dzień, cokolwiek potrafiliśmy zrobić i nagrywaliśmy to w locie... Nie było czasu myśleć o tym, co to było. To po prostu było".

Album ,,Horehound" otwiera ,,60 Feet Tall". Utwór zaczyna się bardzo tajemniczo, głos Alison jest powolny, a gitara wydaje niepokojące dźwięki, rytmiczności nadaje natomiast perkusja. Pomiędzy wokalem można usłyszeć długo rozbrzmiewającą muzykę, co jest dużym atutem. Jak na początek ciekawie i bardzo intrygująco. Singlem promującym krążek był ,,Hang You from the Heavens". Czy to dobry wybór na singiel? To zależy, jeżeli zespół chciał pokazać się szerszej publiczności to nie, a jeżeli chciał jedynie trafić do konkretnych odbiorców to jak najbardziej im się to udało. Kompozycję charakteryzuje mocny i donośny głos Alison oraz świetnie dobrane instrumenty, które nadały temu utworowi zadziorności. Świetna kompozycja garage rockowa.


,,Wiesz, że wyglądam jak kobieta, ale rżnę jak bawół" tak właśnie śpiewa Jack White w utworze ,,I Cut Like a Buffalo". Utwór od pierwszych brzmień spodobał mi się, m.in. dzięki chwytliwej muzyce, ponadto piosenka jest bardzo zabawna i wesoła. Pomiędzy wersami możemy usłyszeć specyficzne odgłosy i jęki, chyba nie muszę mówić co one sugerują. Tym razem w całym utworze głos zabrał White. Drogie panie, nieważne że Jack zachowuje się czasami jak kobieta, ważne że jest bardzo dobry w łóżku (jak nieskromnie głosi) :) ,,So Far from Your Weapon" rozpoczyna się stonowanym głosem Mosshart, miejscami słychać nawet chórki, które bardzo ciekawie brzmią, są trochę zbawieniem od tego depresyjnego nastroju (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Ogromne wrażenie zrobił na mnie energiczniejszy i rockowy refren w którym ciekawie wyróżnia się perkusja. ,,Treat Me Like Your Mother" to zdecydowanie mój numer jeden na tym krążku. Dzięki temu utworowi postanowiłam sięgnąć po cały album ,,Horehound" i pokochałam The Dead Weather. Tym razem w utworze usłyszymy Alison Mosshart i Jacka White'a. Wokalistka ma tu niesamowicie mocny wokal. Obejrzałam parę występów zespołu wykonujących tą piosenkę na żywo i muszę powiedzieć że gdy Mosshart śpiewała miałam ciarki, ta kobieta ma potężny głos! Ponadto nie wyobrażam sobie tej piosenki bez udziału White'a. Oboje zrobili z tego utworu dzieło. A widzieliście teledysk? Pomimo tego, że niewiele się w nim dzieje, zrobił na mnie ogromne wrażenie - jest jak fragment z filmu akcji! Koniecznie musicie go zobaczyć. 



,,Rocking Horse" wprowadza tajemniczy nastrój. Utwór jest powolny, Alison i Jack śpiewają na zmianę mając zmienione głosy. Podoba mi się mocny dźwięk perkusji wprowadzającej do refrenu. Jednak, pomimo tego że jest to najkrótszy utwór z albumu trochę mnie zanudził. ,,New Pony" to cover utworu Boba Dylana. The Dead Weather postanowili nagrać go we własnym, niepowtarzalnym stylu przez co piosenka otrzymała drugie życie. Bardzo podoba mi się głos Mosshart szczególnie w zwrotkach. Wokalista ma mocny i nieco "przybrudzony" wokal, który idealnie pasuje do muzyki. Nie zawsze piosenki o kucykach muszą być słodkie :) Ten kucyk nazywa się Lucyfer. Utwór charakteryzują również chwytliwe chórki.


Co jeszcze znajdziemy na ,,Horehound"? ,,Bone House" zaczynające się elektronicznymi dźwiękami. W tym utworze niepotrzebnie głos Wokalistki został komputerowo przerobiony, jednak ogromnym plusem są dynamiczne zwrotki. ,,3 Birds" to prawie 4 minuty instrumentalnej muzyki. Zaskoczyło mnie umieszczenie tego przerywnika pod koniec albumu, ciekawy zabieg ale ten utwór w żaden sposób nie wpływa ani korzystnie ani negatywnie na ocenę albumu. ,,No Hassle Night" zaczyna się głośną, mocną melodią, kiedy dołącza głos Alison muzyka staje się stonowana. Na albumie znajdują się zdecydowanie lepsze numery, a ten zwyczajnie jest nudy. Szkoda, bo zaczynało się ciekawie. ,,Will There Be Enough Water?" trwa ponad 6 minut i jest najdłuższą kompozycją na albumie. W muzyce dominuje perkusja, która ciekawie komponuje się ze zmienionymi głosami Jacka i Alison. Utwór jest stonowany, zachowuje tajemniczy klimat. Ciekawa piosenka na zakończenie naszej przygody z ,,Horehound". Ja lubię czasem wrócić do tego kawałka, ale pewnie większość osób stwierdzi że jest nudy i dołujący.

Album ,,Horehound" zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Brzmienie płyty jest niezwykłe, grupa idealnie połączyła mocne brzmienia z bluesem czy folkiem. Album charakteryzuje również zmienione komputerowo głosy wokalistów co czasami bywa utrapieniem, ale zazwyczaj komponuje się to całkiem nieźle (,,I Cut Like a Buffalo", ,,Treat Me Like Your Mother"). Zrobienie dobrego coveru to ogromne wyzwanie a The Dead Weather nadzwyczajnie się to udało. ,,New Pony" otrzymało niepowtarzalny styl. Niestety, na krążku bywają też utwory nudne, niesprawdzające się na dłuższą metę (,,Rocking Horse", ,,No Hassle Night"). Pomimo tego grupa pod opieką Jacka White'a stworzyła bardzo dobry, zapisujący się na dobre w historię rocka album.


Ocena: 7/10
Najlepsze: Hang You from the Heavens, I Cut Like a Buffalo, So Far from Your Weapon, Treat Me Like Your Mother, New Pony
Najgorsze: No Hassle Night


Przeczytaj również:

13 komentarzy:

  1. Ooo, nie wiedziałem, że w The Dead Weather jest też członek Queens of the Stone Age. W takim razie muszę posłuchać, bo lubię ich bardziej od Jacka White'a ;)

    Nowa recenzja (no, nazwijmy to tak): "Love Is a Camera" Sophie Ellis-Bextor @ http://Fizzz-Reviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na nową recenzję na blogu http://namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy zespół. Świetna laska na wokalu z The Kills, Jack White no i koleś z lubianego przeze mnie zespołu QOTSA ;) Mieszanka wybuchowa.

    Nowy post na http://The-Rockferry.blog.onet.pl (nowy numer muzycznego magazynu "MadHouse")

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowa recenzja: "My Everything" Ariana Grande @ http://Fizzz-Reviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zespół, fajnie że muzycy z zupełnie innych zespołów połączyli siły i wydali tak udany krążek. Polecam ;)
    U mnie nowa (krótka) recenzja, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm... nie wiem kto to jest i na razie nie ciągnie mnie do poznania. Świetna recenzja.

    Już jest nowe, wrześniowe wydanie POUR THE MUSIC. Zapraszam do czytania.
    http://www.POUR-THE-MUSIC.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzie ta recka UV? :<

    Zapraszam na nową recenzję na blogu http://namuzowani.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nowa notka na www.Rebelle-K.blog.pl Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na altrawajlens :)

    Zapraszam na nową recenzję na blogu http://Namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam na dwie nowe recenzje ("Anaconda" & "All About That Bass") na blogu http://namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest już nowe wydanie POUR THE MUSIC. Zapraszam do czytania.

    http://pour-the-music.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam na nową recenzję na blogu NAMUZOWANI.blog.onet.pl. UWAGA! Aktualizuję listę informowanych o nowych recenzjach. Więcej informacji w najnowszej notce.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawa recenzja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń