piątek, 26 kwietnia 2013

Avril Lavigne ,,Let Go"

Tytuł: Let Go
Wykonawca: Avril Lavigne
Rok: 2002
Single: Complicated, Sk8er Boi, I'm with You, Losing Grip, Mobile
Utwory: 1.Losing Grip
2.Complicated
3.Sk8er Boi
4.I'm with You
5.Mobile
6.Unwanted
7.Tomorrow
8.Anything But Ordinary
9.Things I'll Never Say
10.My World
11.Nobody's Fool
12.Too Much To Ask
13.Naked


Pojawienie się w 2002 roku Avril Lavigne było czymś zaskakującym. Kiedy na rynku dominowała popowa muzyka księżniczki popu Britney Spears na scenę weszła chłopięca Avril. Była szansą dla miliony ludzi, aby móc promować mocniejsze brzmienie na świecie. Zbuntowana kanadyjka po bardzo trudnym znalezieniu wytwórni, która chciałaby promować rockową muzykę w końcu wydaje debiutancki krążek ,,Let Go". Album otrzymał przeważnie przychylne opinie od krytyków. Krytyk magazynu Rolling Stone Pat Blashill napisał, że album ,,przyszedł naładowany w pełni tuzinami zaraźliwymi hymnami z Total Request". Blashill pogratulował Avril posiadania ,,wspaniałego głosu", dodając, że zrobiła płytę z ,,wykwalifikowanym zespołem tworzącym hity". Album zarobił dla Avril wiele nagród od organizacji na całym świecie. Sukces pojawienia się płyty doprowadził Lavigne do nazwania jej Najlepszą Nową Wokalistką na MTV Video Music Awards w 2002 roku, jak również do wygrania World Music Award dla Najlepiej Sprzedającej Się Kanadyjskiej Piosenkarki.

Debiutancki album kanadyjki otwiera rockowy utwór ,,Losing Grip". Z początku całkiem łagodny wstęp przeobraża się w coraz bardziej mocniejsze brzmienia co bardzo mi się podoba. ,,Complicated" to chyba już klasyk. Każdy zapewne pamięta Avril z tych czasów, niektórzy nawet do tej pory nie mogą przeżyć że ta zbuntowana dziewczyna stała się nagle różową księżniczką śpiewającą komercyjny pop. ,,Complicated" to mój jeden z wielu ulubionych utworów Avril. Melodia idealnie współpracuje z tekstem i pomimo tego że piosenka jest dość delikatna ma w sobie pazur. Kolejnym utworem wartym zapamiętania jest ,,Sk8er Boi". Piosenka opowiada o zakochanych w sobie dziewczynie i chłopaku, niestety finalnie nic z tej miłości nie wyszło, ale za to mamy energetyczny kawałek, na poziomie. Podoba mi się również że w muzyce zostały wykorzystane nowoczesne brzmienia, które pomimo że minęło już 11 lat nadal są stosowane. Pozytywne wrażenie robi również bardzo emocjonalny utwór ,,I'm with You". Piosenka jest bardzo romantyczna, Avril świetnie poradziła sobie z przekazaniem emocji. Podoba mi się również to że pod koniec utwór staje się bardziej rockowy i dynamiczny.
,,Take me by the hand; Take me somewhere new; I don't know who you are; But I... I'm with you" (PL: Weź mnie za rękę, zabierz mnie w jakieś inne miejsce, nie wiem kim jesteś, ale ja...Jestem z Tobą!)
Utwór ,,Mobile" nie przypadł mi do gustu tak jak poprzednie utwory, to zwykły rockowy utwór i nie ma w nim nic niezwykłego. Podoba mi się jedynie muzyka przy rozpoczynającym się refrenie i fragment kiedy Avril delikatnie śpiewa. W ,,Unwanted" bardzo podoba mi się mocne brzmienie. Jest to jedna z mocniejszych pozycji na płycie i jednocześnie jeden z lepszych utworów Avril. Plusem tego utworu jest również to że na długo się go zapamiętuje i po chwili gdzieś nie ucieka. Podoba mi się również delikatny utwór, przypominający rockową balladę ,,Tomorrow". Piosenka jest bardzo wrażliwa i jednocześnie pełna pozytywnej energii. Po przesłuchaniu ,,Anything But Ordinary" stwierdziłam że wokal Avril jest dostosowany do każdego gatunku muzycznego. Wokalistka potrafi dobrze zaśpiewać mocny rockowy utwór, zwykły popowy kawałek czy wzruszająco balladę. ,,Things i'll Never Say" to chyba najgorszy utwór na krążku. Niczym się nie wyróżnia od pozostałych numerów, to zwykły soft rock, nawet szczególnie nie zapada w pamięci. ,,My World" jest bardzo przyjemy dla ucha, ale szczerze mówiąc spodziewałam się bardziej rockowych utworów. Utwór nie jest zły, ale czegoś mi brakuje, nie ma tego "czegoś". Podoba mi się refren, a szczególnie kiedy Avril śpiewa: ,,Would someone be and not pretend? I'm off again in my world". Wspomniałam że Lavigne doskonale radzi sobie z każdą piosenką? No właśnie ... Pozytywne wrażenie zrobił na mnie kawałek ,,Nobody's Fool" w którym kanadyjka... rapuje! i wychodzi jej to dość uroczo :) W ,,Too Much To Ask" po prostu zakochałam się w refrenie. Podoba mi się klimat oraz charakterystyczny wyraz w jakim Avril śpiewa. Szkoda jednak że zwrotki są nieco gorsze, bo mógłby być to naprawdę dobry utwór. Na zakończenie płyty ,,Let Go" piosenka ,,Naked". Plusem utworu jest świetna rockowa i bardzo dopracowana muzyka oraz mocny głos Artystki, udowodniła tu że bez problemu radzi sobie z każdym dźwiękiem. Podoba mi się również końcówka, jak Lavigne zmienia swój głos i śpiewa bardzo delikatnie, jakby żałowała że to już koniec...

Jestem bardzo zadowolona z tego albumu. Debiut bardzo udany. Dzięki ,,Let Go" Avril na dobre wpisała się w historię muzyki rockowej i nie ważne co będzie w przyszłości śpiewać na zawsze tam zostanie. Jednak bardzo tęsknię za dawnym stylem Lavigne z punkówny stała się różową księżniczką. Ona O zawsze była moją idolką. Ma ogromną charyzmę, jest szczera i utalentowana. Takiego albumu tylko pogratulować. Brakowało mi jednak trochę ostrzejszych kawałków i numerów które by się czymś wyróżniały, ponieważ po przesłuchaniu niektórych piosenek, jakoś później nie pamiętałam niektórych utworów. Jestem bardzo ciekawa piątego albumu kanadyjki, którego premiera prawdopodobnie na jesień.


Ocena: 7/10
Najlepsze: Losing Grip, Complicated, Sk8er Boi, I'm with You, Unwanted, Tomorrow, Naked
Najgorsze: Things i'll Never Say

6 komentarzy:

  1. Ojej, jaka młoda! *.*
    Nie znam tej płyty. Pozdrawiam, True-Villain

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowa notka na http://true-villain.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Avril to wspaniała artystka :)
    http://doniax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam od Avril "Under my skin" i (trochę mniej) "The best damn thing". Z "Let go" najbardziej podoba mi się "Losing grip"

    Nowa recenzja na http://The-Rockferry.blog.onet.pl ("#willpower" will.i.am) + co nieco o duetach

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowa recenzja na http://true-villain.blog.pl (Macklemore & Ryan Lewis – The Heist)
    Pozdrawiam i zapraszam, True-Villain

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na nową recenzję na blogu Namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń